masz rację, tabletki rzczywiście działają tutaj cuda, sama się o tym przekonałam. Niestety przyszedł moment ze nie mogłam sobie pozwolic na ich kupowanie (moje byly drogie, a studiuje i mam mase innych wydatków więc zrezygnowałam:/)po trzech miesiącach od odstawienia problemy zaczęły wracać i w tej chwii jestem już w punkcie wyjścia:(
na zaskórniki bardzo pomół mi krem-peeling Clean&Clear
Nie wiem, czy są jakieś dwa różne, ale jeśli chodzi o 'Złuszczający żel do mycia twarzy Clean&Clear', to również polecam!
Dzięki temu, że perełki są delikatne, można tym myć twarz codziennie, a po jakimś czasie i przy regularnym stosowaniu, skóra twarzy będzie gładziutka i milusia w dotyku
A i pryszczy też mniej.
_________________ "Szczęście polega na tym, całe szczęście, by z prostych rzeczy nie tworzyć intelektualnych labiryntów." #########
Ja mam na nosie i na brodzie :/ Pozbyć się cholerstwa nie mogę, tabletki (regulon) nie pomogły a chyba ciut nasiliły. Peelingów używać nie mogę, bo mam cerę naczynkową. Czasem uda się je powyciskać, ewentualnie pousuwać żywokostem. Ale czeka mnie wizyta u kosmetyczki. Mam dość tych czarnych kropek...
a myslalyscie o saunie? w saunie pory sie otwwieraja , pocimy sie niemilosiernie i oczyszczamy skore z toksyn.
bylam ostatnio w saunie na podczerwien, to chyba jedyna sauna ktora moge uzywac ze wzgledu na pekajace naczynka, i szczerz powiem ze skora na twarzy byla gladziutka jak po peelingu, wagry zrobily sie znacznie mniej widoczne. Bylam dopiero jeden raz a efekt wyczuwalny, mysle ze na dluzsza mete, przy regularnym stosowaniu , np 1x w tygodniu, moze to byc lek na wagry
Ja sauny nie mogę -> rozszerzone naczynka.
Obecnie odkryłam plastry na nos, które wyciągają te zaskórniki - Działają!!! naprawdę wychodzi sporo tego paskudztwa. Z brody mi zniknęły, może dzięki pigułkom, a może dzięki kremowi skin set z vichy, którego zadaniem jest likwidowanie takiego świństwa.
Choć pomimo plastrów dalej mam te zaskórniki na nosie, to jednak sporo mniej.
Pomogła: 2 razy Wiek: 23 Dołączyła: 17 Sie 2007 Posty: 1963 Skąd: Łódź
Wysłany: 16 Luty 2008, 21:55
Midian, a jakie to plastry ??
_________________ Powyższy post wyraża opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
Pomogła: 1 raz Wiek: 25 Dołączyła: 26 Maj 2007 Posty: 3593
Wysłany: 20 Luty 2008, 15:01
Cytat:
Ja kiedyś spróbowałam takich plasterków, ale TANIEJ i lepiej wychodziło mi jednak małe dłubanie przed lusterkiem
ja raczej dłubie dosc reguralnie i nie mam z nimi wiekszego probelmu... ''odchwaszczam'' sobie nochal przy okazji kapielic czy dluzszego pobytu w łazience
Pomogła: 2 razy Dołączyła: 27 Lut 2005 Posty: 2958
Wysłany: 20 Luty 2008, 15:33
No mi na co dzień wystarcza tylko ręcznik szorstki, którym się dobrze wytrę po myciu a takie małe dłubanie, to raz w tygodniu. Pewnie nie muszę się tym zajmować bardziej, bo się nie maluję... tak mi się wydaje - że jak jakieś pudry, podkłady czy coś tam innego się nakłada, to te biedne pory wszystko zbierają nie?
Pomogła: 2 razy Wiek: 22 Dołączyła: 27 Gru 2005 Posty: 3959 Skąd: warszawa
Wysłany: 20 Luty 2008, 20:19
ja jak bym nie nakładała podkładu, to by ludzie uciekali przede mną. jestem blada jak d*** za przeproszeniem, mam plamy i pryszcze
kiedy to się skończy?! mam 21 lat, od 3 miesięcy biorę tabsy i ciągle to samo. shit.
_________________ Gdy się miało szczęście, które się nie trafia:
czyjeś ciało i ziemię całą,
a zostanie tylko fotografia,
to - to jest bardzo mało...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum