Kupiłam mydełko siarkowe i płyn Afrodyta (cos jak Benzacne, tez bakteriobójcze na syfki) - to doraźnie!
Mydło ewidentnie śmierdliwe ale myje i rano i wieczorem mordusie
Pomogła: 7 razy Wiek: 28 Dołączyła: 31 Mar 2005 Posty: 2966 Skąd: Bywater
Wysłany: 5 Czerwiec 2005, 13:17
W tym calym artykule w Marie Claire az tak duzo sie nie dowiedzialam. Co bylo jednak sednem sprawy: kobiety w okolicach 30 wlasnie, albo niedawno byly w ciazy, albo niedawno sie zdecydowaly na przerwanie pigulek, albo wlasnie do nich wracaja. Poza tym, najczesciej sa to dziewczyny ktore rowniez w czasie rozwoju mialy problemy z tradzikiem - uwarunkowania genetyczne. Co jeszcze, niestosowne jedzenie - patrz ludzie znad Morza Srodziemnego - 0 problemow z tradzikiem.
Co radzili- oczywiscie wizyta u dermatologa, ale rowniez 0 kremow zawierajacych tluszcz. Preparaty Vichy zielone do cery dojrzalej tradzikowej (zajrzyjcie sobie na strone www.vichy.com ) i przynajmniej raz na 1/2 roku kosmetyczka. No i nie za duzo niezdrowego jedzenia.
To by bylo na tyle...
_________________ There's only one true Kikker! Let's Kikker!
Mnie pomogły bardzo Dianki,ale wiadomo że nie każdy ma ochote brać piguły.Głowiłam sie przedtem z syfami przez 4-5 dobrych lat i nie było czegoś co dawało stały efekt.zmienialam nawet tonik na wode wapienną( do dostania w aptece) , kremy matujące a na noc drogi Differin i na dzień Brevoxyl. Przez pierwsze tygodnie stosowania miałam wiór a nie skórę .Potem jednak minelo na jakieś pół roku....po czym trądzik wrócił.
Naprawde trudno mi uwierzyć w to czy istnieje jakiś niehormonalny lek na trądzik.Gdy chodziłam do dermatologa to potem już rozkładała tylko ręce że wszystko już było używane...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum