Z tym rudzieniem to możebne, bo maska zawiera hennę a ta jest ruda właśnie. Chociaż osobiście myślę, że włosy nie staną Ci się od tego nagle pomarańczowe, mogą natomiast nabrać złoto-rudawego połysku.
_________________ Będę używać Google zanim zadam głupie pytanie
Będę używać Google zanim zadam głupie pytanie
Będę używać Google zanim zadam głupie pytanie
Będę używać Google zanim zadam głupie pytanie...
A ja sorry ze z takim glupim pytaniem - jak mam wlosy takiego koloru jak Ally McBeal (jak bylam mala to taki cieply zolty blond a potem sciemnialy), to one sa jasne czy ciemne? ;] Bo jak dla mnie to jest takie niewiadomo co
I.... rozczarowałam się troche. No jakoś tego volume nonstop to nie ma. W sumie niezła odżywka, ale nie bardzo spełnia obietnice na opakowaniu. Ładnie pachnie, fakt, włoski są po niej bardzo miłe w dotyku, ale gdzie ta puszystość?
Może na moje włosy akurat tak działa... Ale mimo to nie żałuję zakupu, kosztowała mnie 9zł i mimo, że troche przekłamana to warta tej ceny.
Ehh... chyba nigdy nie znajdę odżywki, która zwiększy objętość mojej herlawej czupryny...
ja po raz kolejny (i ostatni) skusilam sie na Sunsilk. Konkretnie taka odzywke w spreju do wlosow przetluszczajacych sie. Miala byc lekka i wspaniale odzywiac wlosy - a nie odzywia ich w ogole, natomiast wlosy przetluszczaja sie tak samo szybko jak przy zwyklej, "ciezszej" odzywce ;/
Jedyna roznica jest taka, ze przy sunsilku nie moge ich rozczesac
Jak macie jakies wyprobowane szampony/odzywki na przetluszczajace sie wlosy to bylabym wdzieczna - bo codzienne mycie tylko zwieksza problem
Imbir -
ja codziennie myje włoski i co rano wstaje z masłem na głowie. I sunsilk w sprey'u miałam, niestety... Badziewie straszne, po tygodniu miałam pół buteleczki, nie odżywia, wieczorem włosy już były tłustawe. Przez pare dni nie mogłam dojść od czego tak mi się przetłuszczają - sunsilk oczywiście!
A ten elseve to nieczego sobie jest, może maja w ofercie jakąś odżywkę dla włosów przetłuszczających się?
A z sunsilka chwaliłam sobie maseczkę 1-minutową na włosy (taka w piaskowym opakowaniu), ale wczoraj już jej na półce w rossmanie nie znalazłam A fajna była i tania. I niebieski szampon zwiększającą puszystość włosów - niby efekt puszystości jest - w końcu nie oklapywały mi od ciężkich szamponów typu Palmolive.. W ogóle palmolive ma beznadziejne te szampony...
W przyszłym miesiącu się chyba szarpnę na maseczkę do włosów elseve... Kusi, oj kusi
Dołączył: 28 Lut 2005 Posty: 28 Skąd: woj. śląskie
Wysłany: 15 Marzec 2005, 17:21
Wy macie problemy z włosami przetłuszczającymi się a ja.....z suchymi. Mam górę niesfornych loków na głowie i to jest dopiero problem. Nie umiem sobie poradzić z ich "puszkowatością" Nawilżam, kombinuję no i nie widzę różnicy....Miałam niedawno odzywkę owocową w dużej puszczce, zakupioną przez moją koleżankę fryzjerkę, nawet spoko (ślicznie pachniała a konsystencja niczym krem). Dziś będę próbować olejek do włosów z serii spa z avonu - zobaczymy. Ha ja to mogę dopiero eksperymentować z natłuszczaniem
Ta 1-minutowa faktycznie byla ok, ale przy niebieskim wlosy klaply mi jeszcze bardziej Elseve probowalam i bylo dokladnie tak samo jak po pantene pro-v, wlosy ladnie odzywione, ale przetluszczanie takie samo jak wczesniej. ;/
Jeszcze mi się przypomniało. Miałam pewien patent na włosy nieobciążone kosmetykami, czyli troche bardziej puszyste.
O dziwo najlepiej na moje włosy działały zwykłe szampony pokrzywowe, takie tanie. A dlaczego? Bo miały same substancje myjące i zero pielęgnujących. Włoski były dzięki temu lżejsze. Ja znalazłam szampon Fitti, ale nie tylko ten mi pasował. Tylko trzeba z takimi szamponami uważać, bo ponieważ nie mają żadnych dodatków to włosy po miesiącu mycia nie będą w najlepszej kondycji. Ale ja stosowałam maseczki do włosów i szampon się sprawdzał. Przez rok było pięknie, aż nie dostałam łupieżu MOja skóra głowy tego nie wytrzymała. No i to wyraźnie od szamponu - jak go zmieniłam, łupież natychmiast zniknął...
Nowość -szampon Timotei z czereśnią i mleczkiem bawełnianym do włosów farbowanych.Rewelacja pachnie słodko czereśniami i włosy śa mięciutkie.Szampony tej marki są raczej niedrogie.
ja wczoraj ucielam sobie pogawedke z klezanka fryzjerka i dowiedzialam sie kilku rzeczy- o ktorych kurcze nie mialam pojecia
nie uzywac odzywek! uzywac kremow albo masek (raz na tydzien badz po kazdym myciu, w zaleznosci jak jest napisane)
oczywiscie sprobowac nie myc wlosow codziennie, bo one wtedy naprawde coraz bardziej sie przetluszczaja, bp skora produkuje coraz wiecej loju bo wlosy sa coraz bardziej tluste (tylko jak to zrobic? :/ )
oczywiscie zadnych szamponow, tylko farby... no i nie pallette garnier albo loereal...
no i do farbowanych wlosow albo elseve albo ona polecila mi jakis timotei, nie pamietam z czego, ale brazowy- ona uzywa i twierdzi, ze jest ok
ehh jeszcze kuupe innych rzeczy sie dowiedzialam, ktore byc moze dla inych sa oczywiste, ale nie dla mnie... qrcze... ja to jednak zacofana w niekotrych sprawach jestem heh
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum